Przejdź do treści
just4football.pl
Poradnik sprzętowy

Stroje sublimacyjne: jak działa sublimacja i kiedy się opłaca

Sublimacja jest dziś podstawową techniką zdobienia odzieży sportowej i jednocześnie tą, o której przy zamówieniu klubowym pada najwięcej pytań. Różnica wobec nadruku jest fizyczna, nie estetyczna.

Na czym polega sublimacja

W procesie sublimacji barwnik przechodzi pod wpływem temperatury w stan gazowy i wnika w strukturę włókna, zamiast osadzać się na jego powierzchni. Skutek jest taki, że wzór nie jest warstwą nałożoną na materiał — jest w materiale. Dlatego nie odchodzi na brzegach, nie pęka po praniu i nie zmienia przewiewności koszulki.

Ograniczenia, o których warto wiedzieć

Sublimacja działa na włóknach syntetycznych, przede wszystkim na poliestrze, i nie działa na bawełnie — to pierwsza granica. Druga: barwnik nie przykryje ciemniejszego podłoża, więc wzory jasne na ciemnym materiale wymagają innego rozwiązania. Trzecia jest praktyczna: uzupełnienie kompletu po roku wymaga tej samej partii materiału, inaczej odcień może się różnić.

Zbliżenie tkaniny poliestrowej: granica barw bez wyczuwalnej krawędzi

Kiedy wybrać sublimację, a kiedy nadruk

Sublimacja opłaca się przy pełnym komplecie zamawianym raz na kilka lat, ze złożonym wzorem, herbem i sponsorem. Nadruk jest praktyczniejszy przy krótkich seriach i uzupełnieniach, bo można go wykonać na gotowej koszulce. Porównanie obu technik opisujemy szerzej w poradniku o strojach piłkarskich.

Numery i nazwiska w sublimacji

Numer wtopiony w sublimację jest trwały, ale przypisuje koszulkę do numeru na stałe. W drużynach młodzieżowych, gdzie skład zmienia się co sezon i komplety przechodzą do młodszych roczników, bywa to wadą — dlatego część klubów zamawia koszulki sublimowane bez numeracji i numeruje je nadrukiem.

Jak wygląda proces produkcji

Zrozumienie kolejności etapów tłumaczy większość ograniczeń, o które pytają kluby. Najpierw powstaje projekt w postaci pliku wektorowego: układ kolorów, herb, miejsca na numery i logotypy. Projekt drukowany jest lustrzanie na papierze transferowym, a następnie prasa termotransferowa przenosi barwnik na materiał pod wysoką temperaturą — i dopiero z tak zadrukowanego materiału szyje się gotową koszulkę.

Kolejność ma dwie konsekwencje. Po pierwsze, wzór biegnie przez szwy bez przerwy, bo materiał był zadrukowany, zanim powstał krój — to dlatego stroje sublimowane mogą mieć wzory przechodzące przez bok czy przez rękaw, czego nadruk nie potrafi. Po drugie, zmiana czegokolwiek po zatwierdzeniu projektu oznacza produkcję od początku, a nie poprawkę na gotowej sztuce.

Stąd bierze się też czas realizacji. Zamówienie sublimowane to produkcja, nie zdobienie towaru z magazynu, i liczy się w tygodniach. W lipcu i sierpniu, gdy zamawiają wszystkie kluby, kolejka jest najdłuższa w roku.

Projekt: co przygotować przed rozmową z dostawcą

Trzy rzeczy skracają cały proces o połowę. Pierwsza to herb klubu w pliku wektorowym — skan albo zdjęcie nie nadaje się do produkcji i przy powiększeniu widać każdy piksel. Druga to numery kolorów: podanie „granatowy" jest niewystarczające, bo granatów jest kilkadziesiąt, a dwie partie zamówione w odstępie roku muszą się zgadzać. Trzecia to komplet rozmiarów zebrany po pomiarach, nie po rocznikach.

Warto też z góry zdecydować, co ma być sublimowane, a co dodane później. Herb i wzór — sublimacja. Numer — zależy od tego, czy komplet ma krążyć między rocznikami. Logotyp sponsora — najczęściej lepiej nadrukiem, bo umowa sponsorska trwa krócej niż komplet strojów.

Trwałość i pielęgnacja stroju sublimowanego

Barwnik jest w strukturze włókna, więc nie odchodzi, nie pęka i nie łuszczy się — to główna przewaga tej techniki i jest realna. Nie znaczy to jednak, że strój jest niezniszczalny: zużywa się sam materiał, a barwnik razem z nim. Poliester przetarty na łokciu jest przetarty niezależnie od tego, jak trwały jest kolor.

Pielęgnacja jest prosta i sprowadza się do trzech rzeczy: pranie w trzydziestu stopniach, brak płynu zmiękczającego i brak suszarki. Prasowanie nie jest potrzebne, a jeśli już — to przez ścierkę i na lewej stronie, bo wysoka temperatura na powierzchni może uruchomić barwnik ponownie i przenieść go na deskę.

Jedno zjawisko zaskakuje kluby przy pierwszym komplecie: nowy strój sublimowany potrafi w pierwszym praniu delikatnie oddać barwnik, zwłaszcza w mocnych czerwieniach. Pierwsze pranie osobno rozwiązuje problem raz na zawsze.

Ograniczenia kolorystyczne w praktyce

Barwnik sublimacyjny nie kryje, tylko wnika — dlatego działa wyłącznie na jasnym podłożu. Wzór jasny na ciemnym tle uzyskuje się nie przez nadrukowanie jasnego koloru, ale przez zadrukowanie całej reszty i pozostawienie tego miejsca niezadrukowanym. Brzmi to jak szczegół techniczny, a ma bezpośrednią konsekwencję: biel na stroju sublimowanym jest bielą materiału, więc zawsze będzie identyczna, a czerń zależy od pokrycia barwnikiem i między partiami może się nieznacznie różnić.

Druga granica dotyczy włókna. Sublimacja wiąże się z poliestrem i nie działa na bawełnie ani na mieszankach o wysokiej zawartości bawełny. Dla stroju meczowego nie jest to problem, bo i tak szyje się go z poliestru, ale przy koszulkach bawełnianych dla kibiców czy sztabu trzeba wybrać inną technikę.

Barwy klubowe a przepisy: co musi się różnić

Wybór kolorów przy zamówieniu sublimowanym nie jest wyłącznie kwestią gustu, bo część decyzji jest za klub podjęta przez przepisy gry. Prawo 4 wymaga, żeby oba zespoły nosiły barwy odróżniające je od siebie i od sędziów, a bramkarz - barwy odróżniające go zarówno od obu zespołów, jak i od sędziów. Który zespół zmienia strój przy kolizji, określa regulamin rozgrywek prowadzony przez związek, więc odpowiedź na to pytanie daje podokręg, a nie producent.

Praktyczna konsekwencja przy projekcie: barwy klubowe warto dobierać tak, żeby komplet miał sensowną wersję rezerwową w wyraźnie innym odcieniu. Klub, który zamawia tylko jeden zestaw w kolorze popularnym w okolicy, będzie zmieniał strój na wyjazdach częściej, niż mu się wydaje - a przy strojach sublimowanych dokupienie drugiego zestawu to nowe zamówienie, nie zmiana naklejki.

Druga rzecz, która wygląda estetycznie, a jest techniczna: czytelność numeru. Numer w kolorze bliskim koszulce znika z odległości trybun, i nie chodzi o odcień, a o jasność - dwa różne kolory o podobnej jasności zlewają się w jedno pole, gdy zabraknie szczegółu. Dlatego numer dobiera się tak, żeby był wyraźnie jaśniejszy albo wyraźnie ciemniejszy od tła, a nie po prostu „inny". Wymagania szczegółowe bywają wpisane w regulamin rozgrywek, więc warto o nie zapytać przed wysłaniem projektu, a nie po.

Ta sama zasada rozwiązuje problem, o którym prawie nikt nie myśli przy projektowaniu strojów. Szacuje się, że nierozróżnianie czerwieni i zieleni dotyczy około jednego na dwunastu mężczyzn - czyli statystycznie kilku osób na trybunie i czasem kogoś na boisku. Zestaw czerwony przeciw zielonemu, dobrany na oko, dla części widzów jest jednym kolorem. Jeśli natomiast dwa stroje różnią się jasnością, a nie tylko odcieniem, pozostają rozróżnialne i z odległości, i przy zaburzeniach widzenia barw. Jasność jest tu tą cechą, która przechodzi przez oba filtry naraz.

Barwy klubowe zarejestrowanych klubów, tam gdzie sam klub je podaje, notujemy w rejestrze klubów - przy planowaniu wersji rezerwowej warto zerknąć, w czym grają najbliżsi rywale z tej samej ligi.

Poniżej to samo do sprawdzenia na konkretnych barwach: kalkulator liczy kontrast numeru, rozdzielenie koszulki, spodenek i getrów oraz odległość od barw rywala - a obok pokazuje ten sam zestaw tak, jak widzi go osoba nierozróżniająca czerwieni i zieleni. Liczby, nie wrażenie.

Kiedy sublimacja się nie opłaca

Przy krótkich seriach i przy uzupełnieniach. Dołożenie pięciu koszulek do istniejącego kompletu wymaga uruchomienia produkcji i dopasowania odcienia do poprzedniej partii, co bywa droższe i trudniejsze niż nadrukowanie herbu na gotowej sztuce. Podobnie przy strojach treningowych: skoro i tak zużyją się w rok, trwałość barwnika przestaje być argumentem.

Praktyczny podział, który sprawdza się w klubach amatorskich: komplet meczowy sublimowany, kupowany raz na kilka lat dla całego rocznika; koszulki treningowe jednokolorowe, tanie, uzupełniane nadrukiem albo bez zdobień. Więcej o różnicy między tymi dwiema kategoriami piszemy w poradniku o strojach piłkarskich.

Sublimacja a inne techniki zdobienia: pełne porównanie

W ofertach dostawców pojawia się zwykle pięć technik i warto wiedzieć, czym się różnią, zanim padnie pytanie o cenę. Sublimacja wnika w włókno, jest niewyczuwalna w dotyku i nie zmienia przewiewności, ale wymaga poliestru, jasnego podłoża i produkcji od etapu materiału. Flex, czyli folia wycinana i wprasowywana, jest tania przy prostych kształtach i idealna do numerów, natomiast tworzy warstwę na powierzchni, która z czasem może odchodzić na brzegach. Flock działa podobnie, ale ma zamszową, wypukłą fakturę — ładnie wygląda na dresach wyjściowych, gorzej znosi intensywne pranie.

Sitodruk opłaca się przy dużych seriach identycznych wzorów: koszt przygotowania sit jest stały, więc przy dwustu sztukach jest najtańszy, a przy dwudziestu najdroższy. Haft jest najbardziej reprezentacyjny i najtrwalszy, ale dodaje grubości i sztywności, więc na koszulce meczowej bywa odczuwalny — jego naturalne miejsce to herb na dresie, na czapce albo na torbie.

Dla klubu amatorskiego praktyczny podział wygląda tak: sublimacja na komplet meczowy, flex na numery i uzupełnienia, haft na dresy wyjściowe i akcesoria. Sitodruk wchodzi w grę tylko przy zamówieniach obejmujących kilka roczników naraz.

Najczęstsze pytania klubów przy pierwszym zamówieniu

Czy sublimowaną koszulkę da się poprawić? Nie w sposób, który byłby niewidoczny — poprawka oznacza nową sztukę. Dlatego etap zatwierdzania projektu jest najważniejszym momentem całego procesu i warto go potraktować poważnie: wydrukować projekt, obejrzeć na papierze, sprawdzić pisownię nazwy klubu i miejscowości, policzyć numery.

Czy kolory na ekranie odpowiadają tym na materiale? Nie dokładnie. Monitor świeci, materiał odbija, więc różnica jest nieunikniona. Dostawcy pracują na numerach kolorów właśnie z tego powodu, a klub, który raz zapisze numery swoich barw, unika tej dyskusji przy każdym kolejnym zamówieniu.

Czy strój sublimowany jest cieplejszy? Nie — i to jedna z jego głównych zalet wobec dużych nadruków. Duża powierzchnia flexu na plecach faktycznie ogranicza odprowadzanie wilgoci; sublimacja nie zmienia w tym zakresie nic, bo nie dodaje warstwy.

Czy można sublimować na gotowej koszulce? Technicznie na jasnym poliestrze tak, ale efekt jest gorszy niż przy produkcji od materiału: wzór nie przejdzie przez szwy, a przy rękawach i bokach pojawiają się miejsca nierówno pokryte. Dostawcy oferujący „sublimację na gotowym" mają zwykle na myśli inną technikę.

Sublimacja w praktyce klubu: trzy typowe scenariusze

Klub zamawia pierwszy komplet w historii. To najlepszy moment na sublimację, bo nie ma poprzedniej partii, do której trzeba dopasować odcień, a projekt powstaje od zera. Warto przy tej okazji ustalić i zapisać wszystko, co będzie potrzebne później: numery kolorów, plik herbu, układ elementów. Ten jeden dzień pracy służy potem przez lata.

Klub uzupełnia istniejący komplet. Najtrudniejszy przypadek. Jeśli komplet powstał u tego samego dostawcy i projekt jest zachowany, uzupełnienie jest wykonalne, choć odcień może się nieznacznie różnić. Jeśli dostawca się zmienił, praktycznie zawsze lepiej zamówić spójną nową partię dla całej grupy niż dokładać pięć sztuk, które będą odstawać.

Klub zmienia barwy albo dodaje sponsora. Sublimacja nie pozwala dopisać niczego na gotowej koszulce, więc zmiana oznacza nową produkcję. Dlatego przy niepewnej umowie sponsorskiej rozsądniej jest zaprojektować komplet bez logotypu i dodać go nadrukiem — nadruk da się później usunąć albo wymienić, wtopiony w materiał logotyp nie.

Na co zwrócić uwagę w ofercie dostawcy

Oferty na stroje sublimowane bywają nieporównywalne, bo obejmują różny zakres. Cztery pozycje warto sprawdzić w każdej z nich: czy cena obejmuje projekt graficzny czy tylko produkcję, czy numery i herb są wliczone czy dopłacane osobno, jaki jest deklarowany czas realizacji od zatwierdzenia projektu, oraz jakie są warunki uzupełnienia kompletu w ciągu roku.

Ta ostatnia pozycja jest najczęściej pomijana i najbardziej kosztowna w skutkach. Dostawca, który gwarantuje uzupełnienie z tej samej partii przez dwanaście miesięcy, jest realnie tańszy od takiego, który oferuje niższą cenę jednostkową bez takiej gwarancji — bo klub prawie zawsze będzie czegoś dokładał.

Sublimacja poza strojem meczowym

Ta sama technika stosowana jest dziś do koszulek treningowych, bielizny termoaktywnej, opasek kapitańskich i chorągiewek narożnych, a coraz częściej także do toreb i plecaków z elementami z poliestru. Wszędzie tam działa ta sama zasada: barwnik wnika w jasne włókno syntetyczne, więc wzór jest trwały i niewyczuwalny, a materiał zachowuje swoje właściwości.

Granica przebiega przy przedmiotach z materiałów naturalnych i przy elementach ciemnych. Bawełniana koszulka dla kibiców, skórzana część torby czy czarny dres nie nadają się do sublimacji i wymagają nadruku albo haftu. Dla klubu oznacza to zwykle dwie techniki w jednym zamówieniu — i jest to sytuacja normalna, nie oznaka złego planowania.

Jedno rozgraniczenie warto dopisać, bo bywa źródłem rozczarowania przy pierwszym zamówieniu: sublimacja działa na poliestrze i na materiałach jasnych. Na bawełnie barwnik się nie utrwala, a na materiale ciemnym nie ma czego rozjaśnić — barwnik dodaje kolor, nie zakrywa go. Dlatego element garderoby klubowej z bawełny albo w kolorze ciemnym zdobi się inną techniką, choćby cała reszta zamówienia szła w sublimację.

Często zadawane pytania

Na czym polega sublimacja w odzieży sportowej?

Barwnik przechodzi pod wpływem temperatury w stan gazowy i wnika w strukturę włókna, zamiast osadzać się na powierzchni. Wzór nie jest warstwą nałożoną na materiał — jest w materiale, dlatego nie odchodzi na brzegach, nie pęka po praniu i nie zmienia przewiewności koszulki.

Czym sublimacja różni się od nadruku?

Grubością i momentem wykonania. Nadruk jest warstwą na gotowym materiale, można go dorobić później, ale z czasem pęka na krawędziach. Sublimacja nie ma grubości i nie odchodzi, powstaje jednak na etapie produkcji — do gotowej sztuki nie da się jej dołożyć.

Na jakich materiałach sublimacja nie działa?

Na bawełnie barwnik się nie utrwala, a na materiale ciemnym nie ma czego rozjaśnić, bo barwnik dodaje kolor, a nie zakrywa go. Sublimacja działa na poliestrze i na tkaninach jasnych; element garderoby z bawełny albo w kolorze ciemnym zdobi się inną techniką.

Czy strój sublimowany wymaga innego prania?

Wzór nie wymaga niczego dodatkowego, bo jest w tkaninie. Sama tkanina techniczna wymaga tego samego, co każda inna: trzydzieści stopni, na lewą stronę, bez suszarki i bez płynu do płukania, który zakleja włókna i odbiera im odprowadzanie wilgoci.

Kiedy sublimacja się nie opłaca?

Przy małej liczbie sztuk i przy uzupełnieniach. Projekt trzeba zaakceptować przed wykonaniem, bo poprawka oznacza nową sztukę, a dołożenie trzech koszulek po roku wymaga powtórzenia zamówienia. Numery i nazwiska, które zmieniają się z kadrą, częściej lepiej wychodzą jako nadruk dokładany osobno.