Przejdź do treści
just4football.pl
Historia

Historia polskiej piłki nożnej: od powstania PZPN w 1919 roku do dziś

Marek Zawadzki

Marek Zawadzki

Rejestr klubów i opracowania historyczne · Redakcja

Polska piłka ma sto kilka lat zorganizowanej historii i dwa okresy, o których pamięta się najlepiej. Reszta tej opowieści to jednak nie przerwa między sukcesami, a budowanie struktury, w której dziś gra kilka tysięcy klubów amatorskich.

Historia polskiej piłki nożnej: od powstania PZPN w 1919 roku do dziś

1919: powstaje Polski Związek Piłki Nożnej

Zorganizowana piłka w Polsce liczy się od 1919 roku, kiedy powstał Polski Związek Piłki Nożnej. Data jest znacząca sama w sobie: państwo odzyskało niepodległość rok wcześniej, a jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobiono w sporcie, było zorganizowanie struktury zdolnej prowadzić rozgrywki w skali kraju. Wcześniej kluby działały w ramach struktur państw zaborczych i grały w rozgrywkach regionalnych.

Dwa lata później, w 1921 roku, reprezentacja Polski rozegrała pierwszy oficjalny mecz międzynarodowy i w tym samym roku rozpoczęły się rozgrywki o mistrzostwo kraju. Były to jeszcze zawody rozgrywane systemem turniejowym między mistrzami okręgów, a nie liga w dzisiejszym rozumieniu.

1927: pierwsza liga i spór o to, kto ma ją prowadzić

Rok 1927 przyniósł zmianę, która ukształtowała polską piłkę na następne dekady. Trzynaście najlepszych klubów utworzyło ligę — i zrobiło to bez akceptacji PZPN, co przez pewien czas oznaczało równoległe istnienie dwóch porządków. Pierwszy mecz ligowy odbył się 2 kwietnia 1927 roku w Warszawie: Warszawianka wygrała z Legią 4:1. Pierwszą ligową rywalizację wygrała krakowska Wisła.

Ten spór o kontrolę nad rozgrywkami wart jest zapamiętania, bo dobrze pokazuje, że relacja między klubami a związkiem nie była nigdy oczywista. Współczesny podział pracy — związek krajowy prowadzi rozgrywki centralne, związki wojewódzkie te niższe — jest wynikiem stu lat układania tej relacji, nie jej naturalnym stanem.

Lata siedemdziesiąte: dekada, o którą wszyscy pytają

Największe sukcesy polskiej piłki są skoncentrowane w krótkim okresie i wiążą się z jednym nazwiskiem na ławce trenerskiej. Reprezentacja prowadzona przez Kazimierza Górskiego zdobyła złoty medal olimpijski w Monachium w 1972 roku, a dwa lata później trzecie miejsce na mistrzostwach świata w Niemczech. W 1976 roku doszło do tego srebro olimpijskie w Montrealu.

Druga fala przyszła w latach osiemdziesiątych: trzecie miejsce na mistrzostwach świata w 1982 roku. Dwa brązowe medale mistrzostw świata i złoto olimpijskie pozostają do dziś najlepszym dorobkiem w historii polskiego futbolu.

Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz, która umyka w opowieściach o tej dekadzie. Sukcesy reprezentacji nie wzięły się z pustego miejsca — zbudowała je liga oparta na klubach z miast przemysłowych, w których zakłady pracy finansowały sekcje sportowe. Nazwy klubów zachowały ślad po tym okresie do dziś: w rejestrze klubów amatorskich nadal spotyka się Włókniarza, Mechanika czy Stal — nazwy pochodzące od branży, nie od miejsca.

Po 1989 roku: zmiana finansowania i jej skutki dla klubów

Przełom ustrojowy oznaczał dla piłki klubowej rzecz prostą i bolesną: zakłady pracy przestały finansować sekcje sportowe. Kluby, których budżet opierał się na jednym przedsiębiorstwie, musiały w krótkim czasie znaleźć inny model albo zniknąć. Część zniknęła, część spadła o kilka klas rozgrywkowych, a część przetrwała jako stowarzyszenia utrzymywane przez gminy i składki członkowskie.

To ten proces ukształtował dzisiejszą strukturę polskiej piłki amatorskiej: klub gminny albo stowarzyszenie, budżet w skali kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie, trenerzy pracujący za symboliczne wynagrodzenie i sekcje młodzieżowe jako główna działalność. Kluby z naszego rejestru są dokładnie tego typu i większość z nich powstała albo została zreorganizowana właśnie po 1989 roku.

Współczesność: dwa równoległe światy

Dzisiejsza polska piłka funkcjonuje w dwóch niemal rozdzielnych rzeczywistościach. Pierwsza to piłka zawodowa: cztery centralne poziomy rozgrywek, stadiony zbudowane lub przebudowane w latach przygotowań do Euro 2012, transmisje telewizyjne i transfery zagraniczne. Druga to piłka amatorska i młodzieżowa: dziewiąty poziom piramidy w niektórych województwach, boiska bez trybun, sprzęt kupowany ze składek.

Liczbowo druga rzeczywistość jest znacznie większa i to w niej odbywa się szkolenie. Zawodnik, który zagra kiedyś w Ekstraklasie, przechodzi wcześniej przez klub amatorski w swojej miejscowości — i to jest jedyny realny łącznik między tymi dwoma światami. Reprezentacja z lat siedemdziesiątych była produktem lokalnych klubów przemysłowych; dzisiejsza jest produktem akademii młodzieżowych, których w polskich gminach jest kilka tysięcy.

Co z tej historii zostało w nazwach i strukturach

Trzy rzeczy z opisanego wyżej stulecia widać do dziś w każdym klubie amatorskim. Pierwsza to nazwy: Unia, Stal, Włókniarz, Górnik, Kolejarz — słownik polskiego przemysłu przełożony na szyldy klubowe. Druga to podział na związki wojewódzkie i podokręgi, odziedziczony po strukturze okręgów z lat międzywojennych i po podziale administracyjnym kraju. Trzecia to rok w kalendarzu klubu: runda jesienna i wiosenna, z przerwą zimową, bo w polskim klimacie nie da się grać inaczej.

Historia polskiej piłki nożnej jest więc opowieścią nie tylko o dwóch brązowych medalach, ale i o tym, jak powstała struktura, w której dwadzieścia dzieci z gminnego klubu wychodzi w sobotę na boisko. Ta druga część rzadko trafia do podręczników, a jest tym, co z tego stulecia przetrwało najlepiej.

Okres międzywojenny: liga, kluby i podział na okręgi

Dwie dekady między wojnami zbudowały większość tego, co dziś uznajemy za naturalne. Powstał podział na okręgi piłkarskie, ukształtował się kalendarz rozgrywek oparty na dwóch rundach, a kluby z Krakowa, Warszawy, Lwowa i Łodzi wypracowały pozycję, którą część z nich utrzymała do dziś. Mistrzostwo kraju rozgrywano początkowo systemem turniejowym między mistrzami okręgów, co przy odległościach i stanie kolei oznaczało zawody rozciągnięte na wiele miesięcy.

Liga w formacie zbliżonym do współczesnego rozwiązała ten problem organizacyjny, wprowadzając stałe terminy i pełny cykl spotkań każdego z każdym. Dla klubów oznaczało to jednak nowe obciążenie: regularne wyjazdy i konieczność utrzymania składu przez cały sezon, a nie tylko na kilka meczów turnieju. Kluby, których nie było na to stać, wróciły do rozgrywek okręgowych — i tak powstał podział na piłkę ligową i regionalną, który trwa w polskim futbolu do dzisiaj.

Ten okres zakończył się gwałtownie. Wojna przerwała rozgrywki, zniszczyła obiekty i rozproszyła kadry, a powojenna zmiana granic oznaczała, że część klubów z przedwojennej czołówki znalazła się poza terytorium kraju. Odbudowa struktury zajęła kilka lat i odbywała się już w zupełnie innym modelu organizacyjnym.

Piłka w modelu zakładowym

Po wojnie sekcje piłkarskie znalazły się przy zakładach pracy i to rozwiązanie ukształtowało polską piłkę na następne cztery dekady. Klub był częścią przedsiębiorstwa: zakład finansował sprzęt i obiekty, zawodnicy byli formalnie pracownikami, a nazwa klubu wskazywała branżę. Stąd Górnik przy kopalni, Stal przy hucie, Włókniarz przy zakładach włókienniczych, Kolejarz przy kolei i Unia w miejscach, gdzie łączono kilka zakładów.

Model miał zalety, których nie należy pomijać: dawał stabilne finansowanie, zaplecze i pracę po zakończeniu kariery. Miał też oczywistą wadę — całkowitą zależność od kondycji jednego przedsiębiorstwa. Klub przy dobrze prosperującej kopalni miał środki, jakich nie miał klub przy zakładzie w gorszej sytuacji, a upadek zakładu oznaczał koniec sekcji.

Dla dzisiejszego czytelnika najciekawsze jest to, jak trwały okazał się ślad tego okresu. W rejestrze klubów amatorskich nazwy branżowe stanowią znaczną część zbioru, a większość tych klubów od dawna nie ma nic wspólnego z branżą, od której wzięła nazwę. Nazwa przetrwała finansowanie, które ją stworzyło.

Szkolenie młodzieży jako oddzielna historia

Równolegle do rozgrywek seniorskich rozwijał się system szkolenia, o którym mówi się znacznie mniej, a który dla klubów amatorskich jest dziś działalnością podstawową. Szkoły mistrzostwa sportowego, szkolne kluby sportowe i sekcje młodzieżowe przy klubach zakładowych tworzyły ścieżkę, przez którą przechodził zawodnik od dziecka do kadry seniorskiej.

Ta struktura przetrwała zmianę ustrojową w lepszym stanie niż piłka klubowa seniorów, między innymi dlatego, że część zadań przejęły samorządy i szkoły. Instytucje typu szkoła mistrzostwa sportowego działają do dziś — jedna z nich, w Głogowie, jest w naszym rejestrze jako SMS Chrobry Głogów, i formalnie jest szkołą podstawową oraz liceum, a nie klubem.

Współczesne uzupełnienie tej ścieżki to prywatne akademie piłkarskie, których w polskich gminach powstało w ostatnich dwóch dekadach bardzo dużo. W rejestrze jest ich kilka, a jedna — Akademia Polskie Orły — działa poza granicami kraju, prowadząc zajęcia dla polskich dzieci w Irlandii. To zjawisko z ostatnich lat i osobny rozdział tej historii, który dopiero się pisze.

Kobiecy futbol jako osobna oś tej historii

Rozgrywki kobiece rozwijały się w Polsce według innego kalendarza niż męskie i przez większość opisanego wyżej stulecia funkcjonowały poza głównym nurtem organizacyjnym. Dziś prowadzą je te same struktury: związki wojewódzkie odpowiadają za ligi na swoim terenie, a rozgrywki wyższych szczebli za upoważnieniem związku krajowego.

Dla klubów amatorskich oznacza to praktyczną zmianę ostatnich lat: sekcja kobieca albo dziewczęca przestała być rzadkością i pojawia się coraz częściej w klubach, które wcześniej prowadziły wyłącznie grupy chłopięce. Wiąże się to również z pytaniami sprzętowymi — od kroju strojów po rozmiarówkę, która przy kroju unisex bywa dopasowana gorzej, niż powinna.

Czego ta historia uczy klub działający dzisiaj

Z perspektywy klubu amatorskiego stulecie polskiej piłki daje trzy powtarzalne obserwacje. Pierwsza: kluby, które przetrwały, prawie nigdy nie były finansowane z jednego źródła — zależność od jednego zakładu, jednego sponsora czy jednej dotacji okazywała się w dłuższym okresie kruchością, nie siłą. Druga: ciągłość organizacyjna jest cenniejsza od sukcesów sportowych; kluby z najdłuższym stażem w rejestrze nie są tymi, które grały najwyżej, tylko tymi, które nigdy nie przerwały działalności.

Trzecia obserwacja dotyczy szkolenia. Każdy z opisanych okresów miał swój model prowadzenia młodzieży i za każdym razem to właśnie ta część działalności decydowała o tym, czy klub istnieje dwadzieścia lat później. Sekcja seniorska bywa wizytówką, ale to grupy młodzieżowe utrzymują klub przy życiu — i tak samo było w latach trzydziestych, siedemdziesiątych i jest dziś.

Kalendarz, który nie zmienił się od stu lat

Jedna rzecz w polskiej piłce przetrwała wszystkie opisane zmiany bez korekty: podział sezonu na rundę jesienną i wiosenną z długą przerwą zimową. Wynika on z klimatu, nie z tradycji, i dotyczy w równym stopniu Ekstraklasy i klasy B. Dla klubu amatorskiego oznacza to dwa okresy przygotowawcze w roku, dwa terminy zgłoszeń i dwa momenty, w których uzupełnia się sprzęt — bo to po zimie okazuje się, z czego dzieci wyrosły.

Często zadawane pytania

Kiedy powstał Polski Związek Piłki Nożnej?

W 1919 roku, rok po odzyskaniu niepodległości. W 1921 reprezentacja rozegrała pierwszy oficjalny mecz międzynarodowy i rozpoczęły się rozgrywki o mistrzostwo kraju.

Kiedy odbył się pierwszy mecz ligowy w Polsce?

2 kwietnia 1927 roku w Warszawie — Warszawianka wygrała z Legią 4:1. Ligę utworzyło wtedy trzynaście najlepszych klubów, bez akceptacji PZPN, a pierwszą rywalizację wygrała krakowska Wisła.

Jakie są największe sukcesy polskiej piłki?

Złoty medal olimpijski w Monachium w 1972 roku oraz brązowe medale mistrzostw świata w 1974 i 1982. Do tego srebro olimpijskie w Montrealu w 1976. Reprezentację w tym okresie prowadził Kazimierz Górski.

Dlaczego polskie kluby mają nazwy typu Stal czy Włókniarz?

Bo pochodzą od branży zakładu pracy, który finansował sekcję sportową przed 1989 rokiem. Po zmianie ustrojowej finansowanie zniknęło, ale nazwy zostały — także w klubach amatorskich działających do dziś.